Spod zmoczonych kędzierzy pada wesołe spojrzenie, łączy się z pełnym nadziei wzrokiem tych samych tęczówek. Dwa słowa by radość opadła, uśmiech spłynął z piegowatej twarzyczki - przepustki na zanurzenie się w najmocniejszym głosie były jedynie obietnicą bez pokrycia.
Niewiele mam takich wspomnień, znaczy pamięci tak gorzkich zawodów, a mimo to, reaguję agresją na każdą negatywną retrospekcję swej krwi. Ciąglę się oszukuję nadając mu jakąkolwiek wartość, dbając o reminiscencję dobroci. Na własne życzenie zamykam się w kolczatej klatce.
Jednak goryczka ostatnimi czasy wiąże mą krtań, czuję podobną falę zmuszającą do podniesienia głowy i zduszenia pytań w zalążku, choć pozwalam sobie na wybitną swawolę. I tak właśnie było i będzie, że moje kreacje danego towarzysza mijają się z rzeczywistym obrazem, jednak gdy, zupełnie jak barwny celofan na reflektorze, nakładają się na siebie wizja własna, iluzja stworzona przez daną istotę i prawdziwy stan, a staję się świadkiem tego - czuję się oszukana. A sama szachruję wybitnie.
Meritum to żal do siebie i człowieka o wspaniale zmiennych oczach, któremu powierzyłam ufność z przywiązaniem, iż muzyka dni, w których powyższe było najsilniejsze, jest tylko muzyką. Nie odnajduję miłych wspomnień, uniesień, radości. Magii, którą, wydawać by się mogło pielęgnowaliśmy, choć była jedynie jednostronną iluzją. Raptem pusty jad i paskudne fizyczne wrażenie zalewające klatkę piersiową.
A wiedzieć musiałam w co się pcham. Skąd? Z przeczucia, a na podsunięte na srebrze myśli uśmiechałam się dobrodusznie szepcząc o zakłamaniu lustrzanego odbicia - już nigdy nie będę uciekać w brak świadomości odgrodzony od S czarną kotarą, przeczucia to najwspanialsze, co mogło mi się wydarzyć.
I sama wbiłam nieraz przeżartą rdzą klingę w kręgosłup muskając ostrzem serce.
Jakim prawem Awenturynooki miałby chcieć tkać przyjaźń z taką szumowiną? Z kolei jak ta szumowina mogłaby chcieć wyszarganych zapewnień od Ciebie?
Tchórz ze mnie okropny, nie potrafię niczego rozwiązać twarzą w twarz, wypominając brak poczucia honoru - nie posiadam go za grosz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz