niedziela, 6 listopada 2011

Próba


Jedenaście miesięcy było najbogatszym i najważniejszym etapem. Odrodzenie? Próba otworzenia się na świat, dzika pogoń za kimś kto wart jest mało a wartość swoją zbyt wysoko ocenia, poznanie rywalek i odnalezienie w nich sojuszniczek, kogoś stracono i kogoś zyskano, pełno nieprzyjemnych sytuacji przeplatanych promieniami radości. Jednak chęć o zapomnieniu tego okresu okazała się zbyt silna więc wszelakimi sposobami usiłowano zapomnieć. Wspominanie własnych porażek i błędów jest uciążliwe, człowiek nie lubi rzeczy przytłaczających, przecież o wiele lepiej być chwalonym niż karconym przez własne myśli. Jedenaście miesięcy znikło i było by lepiej aby wracały.

A pretensje zawsze będą, takim jesteśmy ludem.




Unicestwiłem wszystko. Każdy zapisany skrawek papieru zginął w ogniu, czerwone języki pożarły granatową okładkę.
Popiół wspomnień zmieszany ze smołą zrosił tych, których tak nienawidzę.




2 komentarze: